Brak komentarzy do

☀️☀️☀️☀️☀️☀️

Dzień dobry Rodzice i kochane Słoneczka. Zacznijmy tydzień od krótkiej, wesołej gimnastyki. To nowa zabawa, którą mamy nadzieje niedługo zatańczymy razem w przedszkolu 😍😊

🏡😊

A teraz posłuchajcie piosenki pt. ”Tutaj mieszkam” https://www.youtube.com/watch?v=_xJ-4YgLVHc

 

Porozmawiajcie o czym jest ta piosenka? Czy wiecie co znaczy słowo: Ojczyzna? Jakie ciekawe miejsca znajdują się w naszej miejscowości?

 

Gdy już wiecie co to znaczy słowo Ojczyzna to proponujemy żebyście poćwiczyli rączkę łącząc po śladzie kontury Polski czyli naszej Ojczyzny https://mojedziecikreatywnie.pl/sdm_downloads/polska-kontur/ pobawcie się w grę.

Pobawcie się także w grę interaktywną znajdź mapę Polskihttps://mojedziecikreatywnie.pl/sdm_downloads/polska-kontur/

 

🌺🌷🌼

Otwórzcie teraz kartę nr 1. Zobaczcie, czy poznajecie te miejsca? Nazwijcie je.

🏔😀

Posłuchajcie opowiadania pt.”Jak dobrze nam zdobywać góry” a w trakcie opowiadania możecie patrzeć na ilustrację karta nr 2

 

Rodzice uwielbiali górskie wyprawy. Kilka razy w roku pakowali plecaki i wyruszali na szlak.

– Jeszcze trochę podrośniecie i wybierzemy się w góry wszyscy razem – obiecywał dzieciom

tata.

– Ale kiedy to będzie? – niecierpliwił się Olek.

– Może już niedługo… – uśmiechnęła się mama. – Maj jest w tym roku taki piękny…

To chyba tatę przekonało, bo już następnego dnia zaczął planować pierwszy rodzinny rajd.

– Chcecie zobaczyć, dokąd pójdziemy? – zapytał, rozkładając mapę. – Najpierw szlak poprowadzi

nas wąwozem, potem kawałek przez las i wyjdziemy na grań.

– Na co? – nie zrozumiała Ada.

– Grań to inaczej grzbiet górski – wyjaśniła mama. – Zobaczycie, jak pięknie wyglądają

wiosną górskie łąki zwane przez górali halami.

– Tylko pamiętaj: żadnego marudzenia – upominał siostrę Olek.

Trzeba przyznać, że Ada bardzo się starała. Szła dzielnie i nie narzekała, chociaż po dwóch

godzinach marszu poczuła się trochę zmęczona.

– A daleko jeszcze do tych halek? – zapytała.

– Do hal? – roześmiała się mama. – Bliżej niż myślisz.

Rzeczywiście, gdy tylko wyszli z lasu, Ada aż krzyknęła z zachwytu.

– Są!!! Są hale!! Są baranki i pan barankarz w kapeluszu!!!

– Pan barankarz nazywa się baca – uśmiechnął się tato – a pomaga mu dwóch młodych

juhasów. Zobacz, są jeszcze tacy pasterze, co biegają na czterech łapach i szczekaniem zaganiają

owieczki do stada. Ten większy ma na imię Bacuś, a ten mniejszy – Gronik. Była jeszcze Dolina…

– Dolina ma szczeniaki i musi się nimi zajmować – uśmiechnął się baca i zaprosił całe towarzystwo

do bacówki, czyli drewnianej, okopconej jałowcowym dymem, chatki, gdzie nad

paleniskiem wędziły się żółte góralskie serki zrobione z owczego mleka.

– Weźmiemy sobie takiego świeżutkiego oscypka na kolację – obiecał tata. Baca zapakował

serek, po czym postawił na stole cztery drewniane kubki, do których nalał czegoś, co wyglądało

jak kefir.

– To żętyca. Zostaje po zrobieniu oscypków – wyjaśniła mama. – Jest bardzo zdrowa. W smaku

trochę przypomina maślankę.

– Żętyca… – powtórzył Olek, żeby lepiej zapamiętać.

– A wiecie, jak się nazywa to, czym się podpieram? – zapytał baca, mrużąc jedno oko.

– Laska? – próbowała zgadnąć Ada.

– Raczej… siekierka – poprawił ją Olek.

– Nie jest to siekiera i nie jest to laga. To, czym się podpieram, to moja ciupaga – zrymowało

się bacy, który, bardzo z siebie zadowolony, podkręcił wąsa i po chwili zastanowienia dokończył.

– To, co góral ma na nogach, kierpcami się zowie. Nie ma spodni ino portki, kapelusz na głowie.

Cuchą się owinie, kiedy wiatr na hali, a gdy słonko zajdzie, to watrę rozpali.

To dopiero była łamigłówka. Na szczęście mama z tatą znali się na góralskiej mowie i wyjaśnili,

że kierpce to skórzane góralskie buty, cucha to wełniane góralskie okrycie, coś w rodzaju

krótkiej peleryny, a watra – ognisko.

– Mamuś, a dlaczego górale mówią… inaczej niż my? – zapytał Olek późnym popołudniem,

gdy dotarli już do schroniska.

– Mówią po swojemu, czyli gwarą – wyjaśniła mama. – Ludzie mieszkający w różnych regionach

Polski różnią się od siebie: językiem, strojem, zwyczajami…

– Sami się o tym przekonacie, kiedy odwiedzimy Śląsk albo Kaszuby – włączył się do rozmowy

tato.

– A kiedy odwiedzimy? – zapytał Olek, który zdążył już nabrać ochoty na kolejną rodzinną

wyprawę.

Odpowiedzcie na pytania:

-Co ciekawego zobaczyli Olek i Ada podczas pobytu w górach?

− Dlaczego baca mówił językiem niezrozumiałym dla Olka i Ady?

 

Zapraszamy na krótką prezentację pt. ”Krajobraz górski”. Pooglądajcie zdjęcia z polskich gór.

https://docs.google.com/presentation/d/1KW0WPvrb5pLAHb68LmCxFUm4pquW0KO6UXXK1626iiw/edit?usp=sharing

 

Na koniec zostawiamy Wam kartę nr 3, na której macie kolorowankę- krajobraz z Bieszczad.

Miłego dnia, pozdrawiamy

😊👋

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.